JAK KUPOWAĆ PARALOTNIĘ – subiektywny poradnik dla początkujących

Kurs paralotniowy i egzamin za Tobą, a w garści masz już świadectwo kwalifikacji pilota paralotni. Kolejny naturalny krok to zakup skrzydła, który umożliwi Ci samodzielne latanie i doskonalenie umiejętności niezbędnych do bezpiecznego odrywania się od ziemi. W poniższym poradniku znajdziesz praktyczne informacje, jak krok po kroku wybrać dla siebie najbardziej odpowiedni sprzęt. W pierwszej części przeczytasz o dylemacie czy kupić nowe czy używane skrzydło, oraz o różnych klasach bezpieczeństwa paralotni. W kolejnych częściach przybliżę Ci informacje o rozmiarach skrzydeł, nalocie, roczniku, przeglądach technicznych, a także dowiesz się, jak sprawdzić producenta i sprzedawcę.

Część pilotów zaraz po kursie decyduje się na wyjazdy pod okiem instruktora i korzysta z możliwości wypożyczenia sprzętu od szkoły paralotniowej. Warto oczywiście stosować takie rozwiązania, głównie dlatego, że zdobywa się potrzebne doświadczenie w powietrzu w bezpiecznych warunkach pod opieką trenera. Natomiast nie rozwiązuje to problemu posiadania własnego sprzętu, który pozwala w każdy wolny dzień z dobrą pogodą ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Bez względu na to, czy jest to ćwiczenie na ziemi, czy choćby krótkie zloty, każda minuta ze skrzydłem nad głową jest cenna. Oczywiście wyszedłem z założenia, że pilot chce się doskonalić, latać bezpiecznie i czerpać z tego frajdę.

Informacje na temat sprzętu wyniesione ze szkolenia w pewnym stopniu wylatują z głowy, czasami są szczątkowe i nieuporządkowane. W niniejszym tekście zbiorę to co istotne dla początkującego pilota i podejmę próbę uporządkowania wiedzy, która pozwoli bardziej świadomie dokonać wyboru paralotni i sprzedawcy. Skupię się tutaj na samym skrzydle, bo to najkosztowniejszy i najbardziej istotny element sprzętu.

Poniższy tekst jest skierowany głównie do pilotów latających swobodnie. Latanie z napędem ma swoje specyficzne cechy dotyczące sprzętu, dlatego jest to temat na oddzielny artykuł albo przynajmniej dodatkowy rozdział, który postaramy się dopisać. Tym niemniej są pewne ogólne zasady, które mają zastosowanie zarówno do paralotni swobodnych, uniwersalnych i typowo napędowych. Dlatego zapraszam do lektury zarówno swobodnych, jak i spaliniarzy.

Moje porady są subiektywne i wynikają z wiedzy i doświadczenia pilota z 20-letnim stażem oraz instruktora aktywnego od 13 lat. Możecie spotkać się z odmiennym zdaniem w niektórych kwestiach, bo w końcu każdy ma prawo do swojej opinii.

  1. NOWE CZY UŻYWANE

To jedno z pierwszych pytań, które pojawia się przed kupującym. Wśród bardziej doświadczonych pilotów, którzy lubią udzielać rad początkującym często pokutuje opinia, że na początek lepiej kupić skrzydło używane. Takie stanowisko wspierane jest zwykle dwoma argumentami:

  • Na początku skrzydło szybko się niszczy podczas niewprawnych ćwiczeń na ziemi, bo więcej bawimy się skrzydłem na ziemi niż latamy.
  • Szybkie postępy na początku „kariery” sprawiają, że z pierwszego skrzydła szybko się wyrasta i zaraz trzeba kupować następne. Na sprzedaży nowego więcej się straci.

Moim zdaniem tego typu stanowisko jest już przestarzałe i bazuje na doświadczeniach pilotów sprzed wielu lat, kiedy wszystko było inne: konstrukcje paralotni, materiały do ich budowy i metody szkolenia. Dzisiaj dobre szkoły kładą nacisk na ćwiczenia naziemne, co oznacza, że pilot po kursie powinien mieć opanowany ground handling na tyle, by nie „ciorać” nadmiernie sprzętu po ziemi. Jeśli ktoś czuje dodatkową potrzebę ćwiczeń naziemnych, to zawsze można poprosić o doszkolenie, ewentualnie samemu dobrze się przygotować teoretycznie do ćwiczeń, oglądając np. odpowiednie filmiki dostępne w Internecie. Nowe skrzydło zwykle łatwiej wstaje i lepiej zachowuje się w czasie takich ćwiczeń, co przekłada się na szybkie postępy i zapobiega frustracji. Zdecydowanie nie polecam ćwiczenia na ziemi ze starym skrzydłem, które ma przykurczone linki, zdeformowaną czaszę, a przez to zachowuje się bardzo źle przy stawianiu nad głowę. Na takim glajcie ciężko się nauczyć czegokolwiek. Ćwiczenia naziemne najlepiej wykonywać na skrzydle, na którym latamy, dlatego, że ćwicząc, uczymy się odruchów na sterówkach, zakresu ich pracy i potrzebnych sił dla uzyskania pożądanego efektu. Oczywiste jest, że jeśli wyćwiczymy to wszystko na innym glajcie, przeznaczonym tylko do ćwiczeń naziemnych, to nie przełoży nam się to na odruchy w locie, a nawet może nam to zaszkodzić.
Drugi argument o szybkiej karierze i błyskawicznym wyrastaniu z pierwszego skrzydła też łatwo podważyć. Po pierwsze, można obecnie kupić nową paralotnię dla początkujących, która wystarczy na wiele lat. Dziś skrzydła niskiej klasy (EN A, dolne EN B) dobrze latają, mają dobre osiągi, a użyte materiały są obecnie prawie niezniszczalne (o ile nie kupimy glajta w wersji ultralekkiej). Po drugie, początki zbierania doświadczenia są mozolne i warto się z tym pogodzić. Są co prawda ambitni początkujący, którzy są w stanie zrobić bardzo szybkie postępy, ale wymaga to dużo wolnego czasu i pieniędzy. Przeciętnie osoby zaczynające przygodę z naszym sportem robią w pierwszym roku poniżej 20, a nawet 10 godzin nalotu. Potem nalot pilota latającego rekreacyjnie szacuje się na 20 może 30 godzin rocznie. I to w przypadku pilotów, którzy opanowali już latanie w termice. Dopóki nie nabierzemy takiej wprawy, często ten roczny nalot jest niższy – na poziomie kilkunastu godzin. Średni nalot z napędem może być nieco większy, ponieważ robienie dłuższych lotów nie wymaga warunków takich jak loty swobodne. Ale u rekreacyjnego pilota napędowego rozrzut może być większy. W przedziale 20 do 100 godzin rocznie. Oczywiście są to wartości średnie, a nie skrajne. Na pewno spotkacie się z tekstami typu „A mój znajomy, to zrobił 100 godzin swobodnie w pierwszym roku latania.” Wyjątki się zdarzają. Pytanie, czy wy też jesteście w stanie to osiągnąć w tak krótkim czasie?

Podsumowując temat „nowe czy używane”:

  • Polecam zakup skrzydła raczej nowego, ewentualnie używanego, ale w dobrym stanie i nie starszego niż 5 lat.
  • Oczywiście im młodszy rocznik tym lepiej, nie stosujemy tu mądrości branży winiarskiej.
  • Ostateczny wybór uzależniałbym głównie od zasobności portfela. Można znaleźć co prawda egzemplarze starszych paralotni w bardzo dobrym stanie, ale to trzeba dobrze sprawdzić i pamiętać przy tym, że technologia konstruowania paralotni cały czas się rozwija, i że starsze skrzydło kupione za około 2000 złotych będzie po 2-3 latach nie do sprzedania. No może za 300 złotych.

 

  1. KLASA BEZPIECZEŃSTWA PARALOTNI

– Zwariowałeś! Przecież to szkolny glajt! To w ogóle nie lata, topi w zakrętach, itp.
To kolejna „złota” rada jaką można czasem usłyszeć w reakcji na pomysł zakupienia skrzydła klasy EN A. I tu znowu będę oponował. Od kilku lat – powiedzmy w przybliżeniu, że od 2010 roku – firmy produkujące paralotnie zaczęły projektować skrzydła szkolno-rekreacyjne, na których da się zarówno szkolić, jak i z powodzeniem stawiać bezpiecznie pierwsze samodzielne kroki przez kilka lat po kursie. U niektórych producentów znajdziecie nawet dwa modele skrzydeł w klasie EN A: jedno typowo szkolne o wydłużeniu ok. 4,5 i małej liczbie dużych komór oraz drugie z wydłużeniem około 5 i większą liczbą komór. Niektórzy z producentów decydują się na produkcję tylko jednego modelu w klasie EN A i ma on obecnie najczęściej około 4,7 – 5,0 wydłużenia. Na marginesie dodam, że około 10-15 lat temu wydłużenie 5,2 – 5,5 było zarezerwowane dla skrzydeł sportowych, które były wymagające w pilotażu. Bardzo przestrzegam przed podejściem w rodzaju: kupię skrzydło lepsze (w domyśle wyższej klasy niż dla mnie przeznaczone), to będę latał lepiej. U podłoża takiego rozumowania leży myślenie, że wszystko zależy od skrzydła, a nie od pilota.  To poważny błąd, który wiele osób kosztował mniejsze lub większe urazy zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Latanie na paralotni dobranej „na wyrost” może być przyczyną bardzo poważnych wypadków. Trzeba się pogodzić z tym, że wraz z rozwojem umiejętności i wzrostem wymagań co do sprzętu będziemy go zmieniać na taki o wyższych osiągach, ale róbmy to w swoim czasie, bo na przeciwnej szali leży nasze zdrowie, a nawet życie.
Co to jest ta klasa bezpieczeństwa EN?
Istnieje dokument, który nazywa się Norma Europejska EN 926-2 i określa on wymagania i metody testowania paralotni pod względem bezpieczeństwa użytkowania. W tejże normie określono 4 klasy paralotni od najbezpieczniejszej klasy A przez klasy B i C do klasy D, najbardziej wymagającej. Nie obejmuje ona paralotni klasy wyczynowej CCC, której wymagania są określone przez Międzynarodową Federację Sportów lotniczych FAI. Istnieje jeszcze niemiecki system klasyfikacji wg DHV (Niemieckie Stowarzyszenie Lotniowe), który określany jest skrótem LTF i ma takie same klasy A, B, C, D. Starsze oznaczenia klas wg DHV miały oznaczenia 1, 1-2, 2, 2-3, 3 przy czym klasa 1 odpowiadała mniej więcej klasie EN A, 1-2 odpowiadała B i tak dalej. Od kilku lat wszystkie nowe paralotnie mają oznaczenia literowe, ale w starszych skrzydłach spotkacie jeszcze oznaczenia liczbowe wg DHV.
Jeśli pilot jest dopiero na początku swojej przygody z lataniem, to skrzydło klasy A da mu większy spokój psychiczny, bo będzie wiedział, że lata na możliwie bezpiecznym sprzęcie. Taki pilot może spokojnie zająć się doskonaleniem umiejętności pilotażowych nawet w trudniejszych warunkach pogodowych czy terenowych, wiedząc, że paralotnia jest jego sprzymierzeńcem w tej walce. Różnice osiągów czy sterowności pomiędzy współczesnym skrzydłem klasy A i B z małym wydłużeniem (tzw. niskie lub dolne B), są nieznaczne. I właśnie w tych klasach najlepiej szukać swojej pierwszej paralotni.
Co to jest to wydłużenie?
Najprościej mówiąc, jest to stosunek kwadratu rozpiętości skrzydła do powierzchni. Podawane jest zwykle w rozłożeniu (ang. flat aspect ratio), czyli w sytuacji, kiedy paralotnia leży płasko na ziemi, i w rzucie (ang. projected aspect ratio), czyli zrzutowane na płaszczyznę skrzydło napełnione. Jak łatwo się domyślić wydłużenie w rozłożeniu będzie miało większą wartość i to nią zwykle posługujemy się, mówiąc o wydłużeniu paralotni. Jest to parametr podawany niemal zawsze przy opisie technicznym glajta. Dla zobrazowania pojęcia napiszę, że na wyczynowe glajty mawia się czasem „kosa” albo „żyleta”, a na szkolne „fasolka”. Te określenia wzięły się poniekąd z różnic w wydłużeniu.

Jakie znaczenie ma wydłużenie?
Większe wydłużenie paralotni poprawia jej osiągi, ale też czyni ją trudniejszą w pilotażu i bardziej wymagającą przy deformacjach płata. Wydłużenie to parametr, który jest bardzo pomocny w tym, żeby wyrobić sobie jakieś wyobrażenie o stopniu zaawansowania paralotni i jej zachowaniu w locie.
Jakie wydłużenie wybrać?
Paralotnie dla osób początkujących mieszczą się w klasie A i w dolnych rejestrach klasy B (niskie B). Wydłużenie takiego skrzydła mieści się zazwyczaj pomiędzy 4,8 a 5,2. Jeśli decydujecie się kupić zaraz po kursie skrzydło klasy B, to zwracajcie bacznie uwagę na wydłużenie i opis producenta, który zwykle pisze dla jakiego pilota dane skrzydło zostało zaprojektowane. Na stronach internetowych producentów są opisy aktualnie produkowanych i starszych modeli skrzydła. Nie dajcie się namówić handlarzom na skrzydło klasy B, które jest dedykowane dla doświadczonych pilotów. Już 5,4 – 5,5 wydłużenia zrobi dużą różnicę w porównaniu do 5,1.

Podsumowując temat klasy bezpieczeństwa:

  • Decydując się na zakup pierwszego skrzydła, najlepiej poprosić o dobór odpowiedniego skrzydła przez zaufanego instruktora/sprzedawcę.
  • Jeśli sami szukacie swojego pierwszego glajta, to należy zwrócić uwagę na to, czy jest to skrzydło klasy A lub B i jakie ma wydłużenie.
  • Warto dobierać paralotnie o wydłużeniu między 4,7 a 5,2 i czytać opisy producenta, który zwykle wyraźnie zaznacza dla kogo jest dany model skrzydła.
  • Starajcie się unikać najczęstszego błędu, jaki zdarza się przy zakupach paralotni w klasie B, polegającego na wyborze tzw. górnego B na pierwsze skrzydło. Pamiętajcie, że klasa B jest bardzo pojemna i znajdują się w niej zarówno skrzydła dla początkujących, jak i doświadczonych pilotów. Uwaga na skrzydła klasy B o wydłużeniach 5,4 i powyżej, które zwykle są przeznaczone dla doświadczonych pilotów (są od tego jednostkowe wyjątki).

 

To była pierwsza z trzech części poradnika dla początkujących pilotów swobodnych, jak kupować paralotnię. W następnym etapach opowiem o doborze rozmiaru, nalocie, rocznikach, przeglądach technicznych, producentach i sprzedawcach.

Autor: Marek Mastalerz, pilot paralotniowy od 1998 r. instruktor od 2005 r.

CLOUDBASE – Szkoła Paralotniowa – Warszawa
About The Author

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.


Odpowiedz

Musisz być zalogowany żeby komentować.

Copyrights © 2013 Cloudbase
Cloudbase w sieci: